poniedziałek, 13 lutego 2017

Przygoda Wojtka

Wojtek ma 10 lat. Jest miłym, dobrym dzieckiem, ale energii ma   za 3 dorosłe osoby. Codziennie po szkole, obiedzie i po odrobieniu lekcji wychodzi z domu bawić  się z rówieśnikami. Czasem grają w piłkę, niekiedy robią  sobie tory przeszkód lub podchody albo biegają, skaczą i hałasują. Dziś właśnie przyszło im do głowy by wybrać się na „wycieczkę krajoznawczą”.
 -Słuchajcie powiedział Wojtek tu jest jakaś budowa. Idźmy  tam. Zobaczcie są tu wiadra ze smołą. Zróbmy konkurs kto przeskoczy je nie wpadając do środka. Antek, skacz pierwszy. Jemu się udało. Dostał gromkie brawa. – A teraz ty Wojciechu. Daj nam powód do śmiechu.
 Wojtek skoczył i wszyscy usłyszeli plusk.
 -Moja mama mnie zabije!
 -Uspokój się, bekso zaraz ci pomożemy.
 Nagle zobaczył mamę idącą drogą.
 -Już po mnie. Zapłakał głośno Wojtek.
 -A co ty Wojtek zrobiłeś? Wyglądasz okropnie!
 -Bawiliśmy się i wpadłem do wiadra ze smołą.
 -Trzeba będzie chyba włożyć do pralki, a ubranie wyczyścić w firmie Perfect Clean.
 Wojtek rozpłakał się na dobre. – Mamusiu, spierz mnie, ale nie wkładaj mnie do pralki.
 Ani cię nie spiorę, ani nie wypiorę, ale obiecaj mi, że będziesz mądrzejszy i nie będziesz wymyślać głupich zabaw.
 Z wielkim trudem udało się mamie odszorować Wojtka.
 -Dziś już nigdzie nie wyjdziesz. Ja pójdę do pralni. Przy okazji wezmę do czyszczenia moją garsonkę, a także kupię pokrowiec na odzież i wodę zapachową do żelazka bo się skończyła.

 Wojtek postanowił, że zachowa się jak prawdziwy mężczyzna i nie będzie płakał. Poszedł do swojego pokoju i zabrał się do czytania Harego Pottera.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz