środa, 30 grudnia 2015

Zakopane

Jestem alkoholikiem i należę do grupy anonimowych alkoholików. Od czasu do czasu prócz mitingów mamy wspólne wyjazdy. Na ostatnim mitingu zaproponowaliśmy dla chętnych wyjazd na sylwestra do Zakopanego.
Wyjechaliśmy dwudziestego dziewiątego grudnia, żeby wszystko zdążyć przygotować. Kupiliśmy jedzenie i napoje. Mieliśmy także balony, serpentyny i inne elementy do udekorowania Sali. Trzydziestego pierwszego grudnia punktualnie o osiemnastej zjawiliśmy się przed salą. Później udaliśmy się do sali na bal. Zabawa trwała na dobre. Zrobiono loterię fantową, w której wszyscy brali udział. Było przy tym dużo śmiechu i radości. Były także tańce, gry towarzyskie, konkursy z nagrodami. Śmiechom i żartom nie było końca. Przed dwudziestą czwartą wjechał na wózku trzy piętrowy tort. O dwudziestej czwartej wznieśliśmy toast szampanem piccolo i złożyliśmy sobie życzenia.
Gosia i Filip, najmłodsi i bliźniaki, wypatrywali najładniej ubranej pary.
 - Słuchajcie!!! Już wybraliśmy najładniejszą parę!
Najładniej ubraną parą, byli Kasia i Darek, w nagrodę dostali po litrowym soku pomidorowym.
Ostatnim punktem programu było wspólne śpiewanie . Pani Jola rozdała śpiewniki, a Karolinka zasiadła do fortepianu, bo jako jedyna z naszej grupy jest po szkole muzycznej.

Następnie czekało nas sprzątanie Sali i usuwanie dekoracji, ale warto było, ponieważ ubawiliśmy się wspaniale. Myślę, że na drugi rok uda się nam, zorganizować wyjazd do Włoch i tam spędzimy noc sylwestrową, a może jednak pojedziemy do Hiszpanii i spędzimy sylwestra na plaży? Na szczęście mamy cały rok do namysłu, więc coś atrakcyjnego uda się nam wymyślić. Na razie życzymy sobie Szczęśliwego Nowego Roku, przebytego oczywiście w trzeźwości. A co będzie dalej to się okaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz