piątek, 25 listopada 2016

Jesienny poranek

Jesień najbardziej nie lubiana przeze mnie i większość społeczeństwa pora roku. Wiatry, deszcze, zawieruchy, to wszystko co może zaoferować nam jesień. Wstałem skoro świt żeby wyprowadzić psa przed pracą. Deszcz pada już drugi dzień. Wszędzie mokro, kałuża koło kałuży. Chętnie zostawił bym psiaka w domu, ale nie mogłem mu się oprzeć. Spoglądał na mnie błagalnym wzrokiem. Założyłem smycz i poszliśmy na spacer. Pochodziliśmy trochę i czym prędzej wróciliśmy do domu. Dino był cały mokry i ubłocony. Starałem się go powycierać, ale na nic to się zdało. Wpadł do domu jak burza, otrzepał się i położył się na środku dywanu w salonie. Przeraziłem się, bo zdałem sobie sprawę jak ten dywan będzie wyglądał. Niestety teraz nic nie poradzę. Najwyższa pora iść do pracy. Tam coś wymyślę. Dniówka zleciała dość szybko. Wiedziałem już co zrobić z brudnym dywanem. Poszperałem w internecie i znalazłem pralnię Perfect Clean, gdzie między innymi czyszczą dywany. Zainteresowałem się tą pralnią. Zasięgnąłem wszelkich informacji. Pralnia, która wykonuje tyle usług dla ludności musi być dobra. Po pracy zwinąłem dywan i czym prędzej ruszyłem w stronę galerii, gdzie w naszym mieście mieści się powyższa pralnia chemiczna. Obsługa mile mnie zaskoczyła. Pani wręczyła mi na przyszłość pełen zakres ich usług. Pranie wodne, czyszczenie chemiczne, usługi krawieckie to tylko mała część usług, które wykonują. Mają bardzo dobre środki chemiczne dzięki czemu odzież wygląda jak nowa. Zostawiłem dywan, kupiłem parę drobiazgów przydatnych w domu, woreczki zapachowe do szafy, rolki do odpylania odzieży, wodę zapachową do żelazka i pułapki na mole. Zadowolony poszedłem do domu. Wziąłem psa i poszedłem na długi spacer.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz