środa, 30 listopada 2016
Promocje
Moja żona bardzo lubi biegać po sklepach i
wyszukiwać różne promocje. Nie ważne czy to są ubrania czy środki gospodarcze.
Jak widzi słowo promocja to, aż jej się oczy świecą. Czasami kupuje
niepotrzebne rzeczy do domu takie jak dywaniki łazienkowe, których chyba mamy z
pięć kompletów czy chodź by pościel, na którą ma oddzielną szafę. Ile można
kupować pościeli ?! Musielibyśmy chyba co tydzień ją zmieniać, aby wykorzystać
je wszystkie. Ręczników też mamy mnóstwo do koloru do wyboru. Z tymi rzeczami
też moglibyśmy otworzyć sklep. Ostatnio moja żona zaczęła nawet wycinać kupony
z różnych gazet, aby później je wykorzystać lub mnieć pretekst do kupna ich.
Kilka dni temu jak wróciłem do domu z pracy zastałem na przedpokoju pełno
worków z ubraniami, oraz komplety pościeli. Z
początku myślałem, że chce się tego pozbyć i odzyskać ulokowane w tym
pieniądze , ale się bardzo zdziwiłem gdy odważyłem się jej spytać. Co zamierza
z tym wszystkim zrobić. Powiedziała. że ma kilka kuponów z pralni "Perfect
clean" do wykorzystania. Zbliżają się święta więc czas je wykorzystać.
Część rzeczy pójdzie na pranie chemiczne, a inna część na pranie wodne.
Czyszczeni odzieży oczywiście też będzie. Po co ja się w ogóle pytałem?!
Musiałem to wszystko zapakować i zawieść do pralni. Pani ekspedientka tylko się do nas uśmiechnęła i po przyjęciu,
wytłumaczeniu wszystkiego przez moją żonę . Wręczyła jej gratis rolki do
odpylania odzieży, oraz woreczki zapachowe do szafy. To juz moja żona była
wniebowzięta. Wydaje mi się, że powinienem żonę chyba zapisać na jakąś terapię. Tak dalej
nie może być
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz