wtorek, 15 listopada 2016
Nieprzemyślany zakup
Sobotnie popołudnie. Siedzieliśmy z żoną przy kawce, miło nam się gawędziło gdy zadzwonił telefon. Chcąc nie chcąc trzeba było odebrać. Żona podniosła słuchawkę, chwilę słuchała, po czym zadowolona oznajmiła, iż zostaliśmy zaproszeni na pokaz wełnianej pościeli. Po minie Asi widziałem że ma jakieś plany związane z tym pokazem. Akwizytorzy opowiadali o swoich wyrobach, mieli niesamowity dar przekonywania ludzi uczestniczących w pokazie. Pierwsza skusiła się moja żona. Kupiła piękny komplet wełniany. Czym prędzej wróciliśmy do domu, Asia od razu wzięła się za zmianę pościeli. Żeby odreagować głupotę żony, wziąłem psa i poszedłem na spacer. Ruszyłem w stronę parku. Nagle zaczął padać ulewny deszcz. Zacząłem biegnąć, tuż obok mnie mój psiak. Wpadliśmy do domu całkowicie zmoczeni. Ja poszedłem do łazienki powycierać się, a Dino wpadł prosto do sypialni na naszą nową pościel wełnianą. To co on tam narobił trudno opisać. Nie wiedzieliśmy co mamy robić, śmiać się czy płakać. Na drugi dzień z samego rana z kołdrą pod pachą poszedłem do pralni Perfect Clean szukać pomocy. Pracownica pralni wyjaśniła mi, iż kołdra wełniana będzie prana chemicznie. Z tego co sobie kojarzę do większości odzieży stosuje się pranie wodne. Mam nadzieję że czyszczenie spełni nasze oczekiwania i pościel będzie jak nowa. Przy okazji kupiłem w pralni kilka drobiazgów o które prosiła mnie żona, a mianowicie woreczki zapachowe do szafy, płyn pachnący do żelazka i rolki do odpylania odzieży. Pani wszystko ładnie mi zapakowała i poszedłem do domu. Mijał dzień za dniem. Nadeszła pora odbioru kołdry. Wspólnie z żoną poszliśmy odebrać nasz nieprzemyślany zakup. Udało się, pościel po czyszczeniu wygląda jak nowa. Zadowoleni wróciliśmy do domu. Teraz uważamy na naszego pupila ażeby to się więcej nie powtórzyło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz