wtorek, 29 listopada 2016
Przedświąteczne sprzątanie
W naszej rodzinie panuje taka tradycja, że co roku na święta Bożego Narodzenia spotykamy się u innej osoby.
W zeszłym roku wszyscy spotkaliśmy się u rodziców, wcześniej u każdej z moich czterech sióstr, a teraz kolej przypadła na mnie.
Zabraliśmy się z żoną za gruntowne porządki w całym mieszkaniu.
Pomagali nawet przyjaciele.
Odsunęliśmy meble, żeby dokładniej odkurzyć pod nimi, żona umyła wszystkie naczynia i okna, czekało nas jeszcze wysprzątanie łazienki oraz pranie wszelkich ubrań, koców, ręczników, pościeli, dywanów i obrusu.
Postanowiłem skorzystać z usług mojej ukochanej pralni chemicznej Perfect clean.
Wielokrotnie zanosiłem tam jakieś fatałaszki, a te miłe panie rozprawiały się z nimi bez najmniejszego problemu.
Na stronie internetowej przeczytałem o zastosowaniu najnowszej generacji środków chemicznych i o świątecznych promocjach dla stałych klientów.
Jak do tej pory korzystałem chyba z większości usług, bo było już czyszczenie skórzanej kurtki oraz zamszowych butów, naprawianie rozdartych spodni, zastosowanie perfect suit na garniturze, który planowałem wyrzucić.
Kiedy wtaszczyłem tę wielką torbę z wszystkimi drobiazgami, panie stwierdziły z uśmiechem, że taki wielki nabytek im nie straszny.
Opowiadały coś o praniu chemicznym i wodnym.
Zadzwoniła do mnie żona przypominając, abym koniecznie kupił w pralni woreczki zapachowe do szafy i rolki do odpylania odzieży.
Nie znam się na tym, więc poprosiłem o wszystkie akcesoria.
Woda do żelazka też może się przydać.
Po kilku dniach całą garderobę przywieziono mi do domu wraz z dodatkowym, darmowym kompletem akcesoriów.
Nie mogłem wyjść z podziwu wpatrując się w efekty pracy w pralni.
Wreszcie wszystko zostało zapięte na ostatni guzik i można już przyjmować gości, którzy właśnie zaczęli przyjeżdżać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz