środa, 16 listopada 2016
Seans filmowy
Firma w której pracuję dość dobrze rozporządza funduszem socjalnym. Bony świąteczne, bilety na basen, dodatki do wczasów itp. Wczoraj szef wręczył każdemu pracownikowi dwa bilety na film 3d, hit do cinema city. Zadowolony wróciłem do domu. Dziś wybieramy się do kina na wieczorny seans. Czeka nas cudowny wieczór. Wystrojeni ruszyliśmy do kina. Wszystkie miejsca były zajęte. Właściwie nie ma się co dziwić, ten film jest tak reklamowany, zwłaszcza efekty 3d, iż większość przyszła z ciekawości. Zajęliśmy swoje miejsca i w skupieniu czekaliśmy na upragniony film. Zauważyłem, że co druga osoba coś popijała i jadła. Dziwiłem się, bo jak można dwie godziny nie wytrzymać bez jedzenia czy picia. Światła przygasły, rozpoczął się film. Śledziliśmy z zainteresowaniem losy bohaterów i piękne widoki. Wokół było słychać szelest papierków, otwieranie butelek i szepty ludzi. Czas minął bardzo szybko, film dobiegł końca. Wróciliśmy spacerkiem do domu. Całą drogę rozmawialiśmy o fabule filmu. W domu doznałem szoku. Żona zauważyła, iż plecy w mojej marynarce zmieniły kolor. Ktoś w kinie oblał mnie sokiem. Zdenerwowaliśmy się obydwoje. Próbowaliśmy te plamy sprać, niestety nasze starania spełzły na niczym. Jedynym ratunkiem jest pralnia Perfect Clean. Niejednokrotnie wybawiała nas z podobnych problemów. Z samego rana wziąłem marynarkę i czym prędzej poszedłem zanieść do czyszczenia chemicznego, bądź prania wodnego. Nie znam się na tym, także nie wiem co oni z nią zrobią. Najważniejsze żeby była czysta. Przy okazji żona poprosiła mnie żebym zrobił w pralni drobne zakupy. Potrzebujemy woreczki zapachowe do szafy, rolki do odpylania odzieży, oraz płyn pachnący do żelazka. Kupiłem co należało, marynarkę zostawiłem do czyszczenia i poszedłem do domu. Humor mi się poprawił, bo pracownica pralni obiecała, iż marynarka będzie jak nowa bez jakichkolwiek oznak używalności.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz