środa, 16 listopada 2016

Życiowe błędy

Moje dzieci wyjechały na „ zieloną szkołę” choć moja żona nie była za bardzo  przekonana do tego pomysłu. Ja myślę, że był to strzał w dziesiątkę. Nasze dzieci były bardzo” zaniedbane” wychowawczo , że tak się wyrażę. Oboje z żoną polegliśmy co do tej kwestii. Nasze pociechy robiły wszystko, abyśmy zwrócili na nie uwagę, a my nic. Dla nas liczyły się tylko pieniądze i kariera. Myśleliśmy, że kupując im drogie prezenty i pozwalając na wszystko wynagradzamy im to , że nie jesteśmy obecni w ich życiu. Niestety doszło do takiej sytuacji, że straciliśmy kontrolę nad nimi. Dopiero uświadomiliśmy się jak o mało ich nie straciliśmy, jak wielki błąd zrobiliśmy. Na szczęście oboje z żoną zrozumieliśmy, że to nie pieniądze dają szczęście lecz rodzina. Postanowiliśmy, że pójdziemy z żoną na terapię rodziną. Dzieci zapisaliśmy na obóz, a sami poszliśmy na terapię. I to dzięki tej terapii zrozumieliśmy czego o mały włos nie straciliśmy. Dzieci wróciły odmienione my również wróciliśmy z terapii odmienieni. Chyba wszyscy zrozumieliśmy, że rodzina to skarb. Jedynym teraz problemem był namiot naszych dzieci, który był okropnie zabrudzony. Znając wcześniejsze nasze podejście do tych spraw to kupilibyśmy nowy, ale nie tym razem.  Nasz najstarszy syn znalazł w internecie pralnie, która zajmuje się takimi rzeczami. Postanowiliśmy pojechać do niej wszyscy razem czego nie robiliśmy już dawno.  Pani w pralni powiedział, że nasz namiot przejdzie pranie wodne w specjalnych środkach chemicznych, które nie niszczą tego rodzaju tkaniny. Usługa nie była droga, ale sama przyjemność pojechania i  załatwienia czegoś  razem z rodziną to sama przyjemność. Po odebranie namiotu z pralni „Perfect clean” tez pojechaliśmy razem.  Każdy z nas popełnia błędy, ale najważniejsze, to wyciągnąć wnioski na przyszłość. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz