poniedziałek, 14 listopada 2016

Prezent od dzieci

Razem z Mirką wyjeżdżaliśmy na długi wakacyjny weekend nad morze. Już dawno nie byliśmy sami. No niestety. Przy trójce dzieci jest co robić, a jeszcze obydwoje pracujemy.  Zarówno rodzice Mirki jak i moi mieszkają daleko od nas. Więc musimy sobie jakoś radzić. Na szczęście dzieciaki są już „odchowane” wszyscy chodzą już do szkoły. Najmłodsza chodzi do 3 klasy szkoły podstawowej, a najstarszy syn kończy gimnazjum. Nie powiem było nam bardzo ciężko i nie raz się kłóciliśmy i trzaskaliśmy drzwiami, ale przetrwaliśmy już najcięższe chwile w naszym małżeństwie, a teraz przyszły te najlepsze hehe. Nasze dzieci zorganizowały nam na 18 rocznice ślubu wypoczynek nad morzem. Zorganizowały wszystko same, nawet zapłaciły za hotel ze swojego kieszonkowego , a żeby nie było wymówek pod czyją opieką zostaną, to nasz najstarszy syn wciągnął do tego dziadków. Dosłownie wszystko dopięli na ostatni guzik. Muszę dumnie powiedzieć, że mamy fantastyczne dzieci. Po raz pierwszy w życiu zabrakło nam z Mirką słów. Spakowani wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy podekscytowani jak młodzieniaszki hehe. Gdy dotarliśmy na miejsce zaczęliśmy rozpakowywać walizki, a tu szok! Spytałem się Mirki po co wzięła woreczki zapachowe do szafy, oraz rolki do odpylania odzieży. Mirka zaczęła się śmiać i nie mogła przestać. Po dłuższej chwili odpowiedziała. –Wiesz nie byłam do końca pewna jaki hotel nam nasze dzieci zafundowały , więc się wolałam zabezpieczyć na wszelki wypadek. I w tym momencie zaczęliśmy się obydwoje śmiać. Nasze dzieci z hotelem jak i z prezentem spisały się na medal. Dla takich chwil warto żyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz