sobota, 18 kwietnia 2015

Przedświąteczne porządki

Przed minionymi Świętami Bożego Narodzenia wzięliśmy się z żoną za gruntowne porządki. Dwóm osobom niewidomym nie jest łatwo wszystkiego ogarnąć, ale my dajemy sobie radę, jak tylko możemy. Sporadycznie zdarza się, że poprosimy kogoś o pomoc, ale staramy się sami rozwiązywać nasze małe i większe problemy, pomagając sobie wzajemnie. Pewnego dnia, gdy ja zająłem się ścieraniem kurzu, a żona myciem okien, odwiedziła nas sąsiadka. Z panią Marysią mamy dobre relacje, często się odwiedzamy i także czasem sobie pomagamy. Ja nie przerywając sprzątania, słyszałem strzępki rozmowy. W pewnym momencie pani Marysia, chwaląc nas, jak sobie dobrze radzimy, powiedziała: „Kasiu, nie obraź się kochana, ale… Te firanki troszkę zażułkły.” Kasia się zmartwiła, bo prała je kilkakrotnie. Rozważała nawet wyrzucenie starych firan i kupienie nowych, ale one nie były zniszczone. Po krótkiej dyskusji, postanowiliśmy oddać je w dobre ręce pracowników pobliskiej pralni Perfect Clean, której usługi poleciła nam pani Marysia. Sympatyczna pani opowiedziała nam o usługach pralni. Perfect Clean zajmuje się nie tylko praniem firan, ale również koszul, dywanów, pościeli, a także czyszczeniem odzieży i renowacją odzieży skórzanej. Zostawiliśmy więc tam te nasze nieszczęsne firanki, wierząc, że będą doprowadzone do porządku. Ta pani nawet odprowadziła nas do wyjścia. Odebraliśmy je po trzech dniach. Kilka osób widzących zapewniło nas, że wyglądają jak nowe i są idealnie czyste. Ja nawet wyczułem, że zrobiły się trochę bardziej gładkie w dotyku. Po intensywnym sprzątaniu nadszedł czas na gotowanie, aż wreszcie mogliśmy odpocząć przy Wigilijnym stole. Cieszyć się sobą podczas dzielenia się opłatkiem, śpiewania kolęd i rozpakowywania prezentów. A jak coś się pobrudzi i nie będzie można tego doprać, na pewno odwiedzimy pralnię Perfect Clean.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz