piątek, 24 kwietnia 2015

Przygoda w autobusie

Chłodny majowy poranek. Pierwszy dzień tygodnia czyli poniedziałek. Na ulicach ruch. Ludzie spieszą się do pracy , dzieci do szkoły. Ja również idę na przystanek żeby dojechać do pracy. Zazwyczaj jeżdżę samochodem, ale cóż auto też ma prawo się zepsuć. Stoję cierpliwie wśród tłumu ludzi na przystanku i czekam aż przyjedzie mój autobus. Ludzie się pchają ,dzieci z plecakami na plecach kręcą się obijając ludzi . Atmosfera na przystanku robi się coraz bardziej nerwowa. Autobus jest już spóźniony 5 minut. Patrzę na zegarek i zaczynam się denerwować. Zastanawiam się czy nie iść na postój taxi. W pewnej chwili podjeżdża mój autobus. Ludzie zaczęli się pchać. Dzieci bardzo sprytnie przepychali się wśród dorosłych aby wejść do środka. Ja również nie chciałem być gorszy i użyłem mojej siły aby w końcu być pasażerem autobusu. Podróż nie była zbyt komfortowa ,ale najważniejsze że zdążę do pracy. Jeszcze tylko chwila w tym tłoku i wysiadam. Nie wiedziałem iż moja przygoda dopiero się zacznie. Otóż okazało się że moja ulubiona kurtka skórzana na plecach jest zniszczona. Widocznie któreś z dzieci pomazało mi mazakiem parę kolorowych zygzaków .Byłem przerażony .Nie wiedziałem co robić. Dobrze że moja przyjaciółka doradziła mi pralnie ,gdzie zajmują się renowacją skóry. Niecierpliwie czekałem na koniec pracy, aby udać się do Perfect Clean po pomoc. Przyjęła mnie sympatyczna pani ,dla której moja kurtka nie była problemem. Obiecała mi ,iż kurtka po renowacji będzie wyglądała jak nowa. Podbudowany ruszyłem do domu .Minęły trzy dni .Nadeszła pora odbioru mojej ulubionej kurtki. W Perfect Clean była ta sama pani , która z uśmiechem podała mi moją skórę. Oniemiałem z wrażenia ,kurtka rzeczywiście wyglądała jak nowa. Nie wiedziałem jak mam dziękować. Dostałem również ulotkę z zakresem usług pralni. Na pewno mnie się przyda . Będę teraz klientem Perfect Clean.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz