W tym roku postanowiłem zorganizować swoje urodziny nie w
barze Pirat , ale u siebie w domu. Kupiłem sobie M2, w sumie po okazyjnej
cenie, z dobrym dojazdem do pracy. I niedaleko jest park, gdzie mogę sobie pospacerować,
pobiegać lub pojeździć na rowerze. Inaczej mówiąc przepiękna okolica.
Wracając do organizacji moich urodzin, musiałem zrobić listę
zakupów oraz menu potraw, które zamierzałem sam przyrządzić. Planowałem
wyprawić urodziny na około dwadzieścia osób. Wziąłem w piątek urlop, aby móc wysprzątać
mieszkanie na przyjęcie.
Zorganizowanie imprezy to nie tylko lokal i potrawy, ale też
wygląd osobisty. Musiałem wyprać spodnie, koszulę i krawat, które ostatnio
założyłem na ślub kumpla; niestety ciuchy po tej uroczystości miały liczne
plamy. Pomyślałem, że takie zabiegi najlepiej wykonać w pralni chemicznej. Zadzwoniłem
w tej kwestii do mojej koleżanki Ani, która poradziła mi skorzystać z usług
zakładu Perfect Clean.
– A dlaczego akurat ta? – spytałem.
– Bo ja z niej skorzystałam w podobnej sytuacji i byłam
bardzo zadowolona.
Rada wydawała się dobra, dlatego spakowałem spodnie, koszule
oraz krawat i wyruszyłem do pralni chemicznej. Pracownik oprócz czyszczenia
odzieży zaproponował mi usługę, która miała mocno odmłodzić wygląd ubrań oraz
ożywić kolory. W ten pakiet wchodziło też prasowanie a nawet zapobieganie
wchłanianiu brzydkich zapachów. Ponieważ cena była przystępna, zgodziłem się na
tę propozycję.
Goście byli punktualnie o 18:00. Śmiechom, wygłupom nie było
końca. Potrawy, które przyrządziłem, bardzo smakowały moim znajomym. Myślę, że
to były chyba najfajniejsze moje urodziny. Atmosfera była fajna, wszystko dopięte
na ostatni guzik, a co najważniejsze – znajomi byli zachwyceni moim wyglądem.
W następnym roku też zorganizuję swoje urodziny w domu, ponieważ
goście bawili się szampańsko, a może też zaskoczę ich jakąś orientalną potrawą…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz