– A może by je wyrzucić? Zobacz, znowu się nie doprały… –
Żona podsunęła mi pod oczy ciemnobrązowe sztruksowe spodnie. Odsunąłem nieco
głowę, żeby móc cokolwiek dojrzeć.
– To nie tak, kochanie. One są czyste, to tylko zmiany
spowodowane przez tarcie przy kieszeniach i suwaku, zobacz…
Ale Ania parsknęła tylko i poszła rozwieszać pozostałe
pranie. Westchnąłem, powiesiłem spodnie i pomyślałem, że żona już drugi raz
próbuje się ich pozbyć. Może nie wyglądały rewelacyjnie, ale były
najwygodniejsze ze wszystkich. Poza tym lubiłem je i wiązały się z nimi pewne
wspomnienia. Pierwsza randka z Anią, spacer po molo i takie tam… A mówią, że to
kobiety są sentymentalne… W końcu je wyrzuci, powie, że mnie postarzają, że ona
się wstydzi pokazywać z obdartusem, albo coś takiego…
Postanowiłem coś z tym zrobić. Trzeba koniecznie poprawić
ich wygląd. Zadzwoniłem do Kuby. Poradził mi skorzystać z pralni chemicznej
Perfect Clean.
– Dlaczego akurat ta? – spytałem.
– Bo ja z niej skorzystałem w podobnej sytuacji i z dobrym
efektem. Uratowałem kilka ciuchów…
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę. Następnego dnia spakowałem
spodnie, skórzaną kurtkę – która także, moim zdaniem, była w niebezpieczeństwie
– i powędrowałem do leżącej dwie ulice dalej pralni.
Miły i rzeczowy pracownik po obejrzeniu kurtki, w odpowiedzi
na moje pytanie, poinformował mnie o tym, że renowacja odzieży skórzanej to
skomplikowany proces. W większości prace wykonywane są ręcznie i obejmują
oprócz czyszczenia korektę koloru oraz …
– No dobrze – przerwałem – a co można zrobić z tymi
spodniami – pokazałem.
Pracownik obejrzał je uważnie i uśmiechnął się.
– Są w dobrym stanie. Można je jednak nieźle odmłodzić.
Widzi pan, te otarcia spowodowały przebarwienia…
Zgodziłem się na zaproponowaną usługę Procolor i nie
pożałowałem. Anię zamurowało i uratowałem zarówno spodnie jak i kurtkę. W ogóle
przestała mówić o ich wyrzuceniu! Za to czasem wspominamy nasze pierwsze
randki…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz