poniedziałek, 8 czerwca 2015
Cudowne wydarzenie
W maju zaręczyłem się z moją dziewczyną Kasią. Uroczystość odbyła się w domu przyszłych teściów. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie czekająca mnie rewizyta. Ja mieszkam sam w dwu pokojowym mieszkanku. Czekają mnie generalne porządki. Muszę już zacząć się brać, żeby zdążyć na czas . Mam na to dwa tygodnie. Wstyd przyznać, ale czym bardziej się staram tym w mieszkaniu wygląda gorzej. Porządki to moja pięta Achillesowa. Muszę coś wymyśleć bo się skompromituję w oczach teściów. Odłożyłem wszystko i wziąłem gazetę . Lubię czytać bo wtedy różne myśli przychodzą mi do głowy . Tak też było i tym razem. Na ostatniej stronie zobaczyłem ogłoszenie ,, Sprzątanie w domu klienta’’. Uśmiech zagościł na moich ustach. Natychmiast wziąłem telefon i wykręciłem numer. Bardzo miła pani sądząc po głosie w średnim wieku przyjęła moje zlecenie. Umówiliśmy się na czwartek, dwa dni przed rewizytą. Radość moja nie miała granic. Spokój zagościł w moim domu. Czas mijał bardzo szybko. Dzisiaj nadszedł dzień wielkich porządków. Czekam na ekipę sprzątającą. Nagle słyszę dzwonek do drzwi .Otwieram i widzę dwie panie z całym ekwipunkiem potrzebnym do sprzątania. Uradowany zaprosiłem panie do środka. Nie minęło kilka chwil ,a robota zaczęła się palić tym paniom w rękach. Były tak zorganizowane ,iż rozumiały się bez słów. Zaczęły od dużego pokoju. Okna już lśnią. Zapomniałem kiedy ostatnio tak wyglądały. Teraz czyszczą meble taką pachnącą pianką. Zastała tylko podłoga za którą zabrała się młodsza pani. Nie wiem co wlała do wiaderka ,ale panele nabrały niesamowitego połysku. Zabrały się za drugi pokój ,potem kuchnie łazienkę i przedpokój. Nie wierzyłem że to moje mieszkanie. Było czyściutko i pachnąco. Teraz śmiało z głową podniesioną do góry mogę przyjąć teściów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz