Miesiąc temu straciłem pracę, jak to się teraz mówi – likwidacja etatu. Przepracowałem w tej firmie okrągłe trzydzieści lat, a teraz zmuszony byłem wysyłać CV do różnych miejsc. Zastanawiałem się, czy uda mi się znaleźć odpowiednie zatrudnienie w tym wieku. Znalezienie pracy będzie niełatwe, a żyć trzeba.
Idąc któregoś dnia ulicą zobaczyłem ogłoszenie na wystawie sklepowej. Wszedłem i zapytałem o ofertę pracy. Oczywiście praca była, potrzebowali pracownika do układania towaru na półkach oraz do sprzątania.
Miałem zacząć od poniedziałku, ucieszyłem się, bo akurat był koniec miesiąca i w dodatku sobota. Jak dobrze, że mogłem zacząć od poniedziałku. Nie szukałem pracy nazbyt długo, tylko miesiąc.
Punktualnie o siódmej rano byłem już na miejscu pracy, gdzie miałem do uporządkowania magazyn, w którym miał być po południu składowany cukier i mąka.
Do sprzątnięcia miałem wysokie regały, do których potrzebowałem drabiny, chociaż do niskich mężczyzn nie należę.
Później pozostały mi do umycia okno i podłoga. Właściciel ma dobre płyny – pomyślałem, bo wszystko co umyłem, było czyste i błyszczące. Reszta dnia upłynęła mi na sortowaniu i układaniu towaru.
Następne dni były podobne: albo układanie towaru na półkach albo sprzątanie. Inaczej było tylko w soboty i niedziele. Dużo ludzi robiących zakupy, więc szybsza rotacja towaru miedzy sklepem a magazynem. Prawdę mówiąc byłem bardzo zmęczony ale i zadowolony, bo ta praca dawała mi satysfakcję, że robię coś pożytecznego dla innych. Klient też jest zadowolony z zakupu, gdy towar jest czysty i nie uszkodzony.
Po kilku dniach zauważyłem, że do naszego sklepu przychodzą różni ludzie. Różnorodna klientela dobrze świadczyła o funkcjonalności sklepu i jego obsłudze.
Jeszcze jedną dobrą stroną zmiany pracy było to, że poznałem panią Irenkę, która robiła zakupy w naszym markecie. Pomagałem jej w wyborze towarów oraz przy ładowaniu zakupów do samochodu.
Po paru miesiącach znajomość przekształciła się w poważny związek, a teraz – po roku znajomości – jest moją żoną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz