poniedziałek, 22 czerwca 2015

Randka z Ewą

W ostatnią sobotę maja umówiłem się z Ewą na spacer do parku. Pogoda była bardzo ładna, słońce przygrzewało a ciepły wiaterek miło powiewał.
Ubrałem się w nową koszulę i spodnie, dumny byłem z tego że sam kupiłem tak ładne ciuchy.
Moja koleżanka Zuzia zawsze doradzała mi w w wyborze ubrań, ale ostatnio nie mogła mi pomóc, ponieważ wyjechała na urlop nad morze. Dlatego tym razem zakupu dokonałem sam.
Punktualnie o trzynastej spotkaliśmy się w parku pod ogromnym kasztanowcem, tam zawsze umawialiśmy się na nasze randki.
Ewa wyglądała prześlicznie, miała żółtą sukienkę, która podkreślała jej opaleniznę a do tego jej długie czarne włosy dopełniały uroku jej osoby. Spacerowaliśmy tak po alejkach, chyba z pół godziny i zaproponowałem abyśmy zjedli lody w pobliskiej kafejce, która znajdowała się na terenie parku.
Niestety czas nam szybko minął i musieliśmy wracać do szarej rzeczywistości. Ewa stwierdziła, że ma dużo sprzątania i jeszcze czeka ją nauka, bo ma w poniedziałek egzamin.
Ochoczo zapewniłem moją dziewczynę, że jej pomogę w tym sprzątaniu. Nie spodziewałem się, że porządkowanie u Ewy to robienie generalnego remontu.
Posprzątanie mieszkania zajęło nam resztę dnia, ponieważ nie skończyło się na wycieraniu kurzu z mebli i odkurzaniu dywanów. Musiałem umyć okna, wytrzepać dywany oraz wyrzucić śmieci do kontenera. W tym czasie moja dziewczyna zmywała naczynia i czyściła blaty kuchenne. Później zajęła się praniem i zmienianiem pościeli. Na sam koniec zostawiliśmy sobie porządkowanie ubrań w szafach. Dobrze, że nie musiałem jeszcze ich prasować. Kobiety chyba tak mają, że jak sprzątają to już wszystko dokładnie i najlepiej jednego dnia…

Mieszkanie teraz wygląda jak po generalnym remoncie, nawet ekipa sprzątająca domy nie zrobiłaby tego tak jak my.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz