wtorek, 21 lipca 2015

Domek nad jeziorem

W maju moi rodzice kupili domek letniskowy nad jeziorem. Postanowili go nabyć, ponieważ mój tata przeszedł na emeryturę.
Prawda jednak była inna. Tata zdecydował się na ten krok z powodu wytycznych lekarza, który oznajmił, że ze względu na serce powinien spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu.
Po zakończeniu roku akademickiego wybrałem się wraz z tatą do domku, aby dokonać niezbędnych napraw, byśmy mogli spędzać w nim wakacje.
Na działce wznosił się śliczny domek, ale niestety strasznie zaniedbany. Oprócz domku była też szopa, w której była nieduża łódeczka. Gdy ją zobaczyłem, od razu przypomniały mi się moje młodzieńcze lata. Na obozach harcerskich, pływałem taką właśnie łódką. Postanowiłem ją wyremontować, aby można było pływać po jeziorze. Szopa również wymagała naprawy, by można było w niej przechowywać łódkę zimową porą.
Wokół domku znajdował się niewielki las, była także mała zatoczka. Można było tam łowić ryby z pomostu.
Jednym słowem działka niewielka, ale dobrze usytuowana. Blisko do jeziora i to co najpotrzebniejsze znajdowało się w pobliżu.
Przez cały miesiąc trwały naprawy, ale wreszcie uporaliśmy się z nimi. Napraw dokonaliśmy, ale teraz czekają nas porządki. Na szczęście w sierpniu dołączyła do nas mama, która zorganizowała sprzątanie domku i działki.
Nie wiedzieliśmy, że to jeszcze nie koniec naszych prac. Mama zaprzęgła nas do innych zajęć; myliśmy okna, zmywaliśmy podłogi, a nawet trzepaliśmy chodniczki… Mimo dużego nakładu pracy zadowoleni byliśmy, że mamy taki ładny domek.
Wakacje w tym roku były pracowite i udane.
W przyszłości możemy wyjechać zdala od zatłoczonego miasta i po prostu wypocząć.
Jesienią też dużo czasu spędzamy na działce, rodzice spacerują po lesie, zbierają grzyby, a tata łowi ryby na wyremontowanej łódce.
Wieczorami śpiewamy przy ognisku…

Ja też w przyszłości będę tam spędzał wolny czas będąc na emeryturze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz