środa, 15 lipca 2015

Terminator

Na początku wakacji, robimy generalne sprzątanie. W domu, na działce, u cioci Krysi. Krysia, siostra mojej żony, jest ulubioną ciocią naszych dzieci. Samotna wdowa odziedziczyła gospodarstwo rolne. Po śmierci męża sprzedała wszystko, oprócz domu i kilku przyległych budynków gospodarczych. Ocalała stodoła i kurnik.
W kurniku rezydował kogut. W jego władaniu było dziesięć kur, „o wiele za dużo” jak twierdziła właścicielka, nie miała co zrobić z jajami. Nie zawsze znajdowała kupca.
Stodoła najczęściej bywała pusta. Czasem ciocia wynajmowała miejsce na czyjeś zboże, ale zysk z tego bywał nikły, a zdarzały się kłopoty.
Porządki u cioci Krysi polegały głównie na sprzątaniu domu pod jej przewodnictwem. „Porządki” w stodole i na strychu domu należały do naszych pociech. Tak naprawdę dzieciaki robiły zazwyczaj tylko więcej bałaganu, ale cioci to nie przeszkadzało.
– Niech się czymś zajmą! Przynajmniej będą w pobliżu i nie będziemy musieli się o nie martwić.
Cioci chodziło o pobliską rzeczkę, która jej zdaniem była zdradliwa i niebezpieczna. Podobno nawet kiedyś ktoś się w niej utopił… Jednak ani Basia ani Zbyszek nigdy dotąd nie złamali zakazu opuszczenia gospodarstwa bez pozwolenia.
Pewnego wieczora przyszła do mnie żona. Powiedziała, że dzieciaki zdradziły jej pewien sekret. Okazuje się, że podczas „sprzątania” w stodole odkryły „skarb” – jak to nazywały. Jedna z kur zrobiła sobie gniazdo w zakamarku „ na pięterku”. Miała tam kilka malutkich piskląt. Dzieciaki bały się, że ciocia Krysia „wyeliminuje je jak terminator. Przecież nie znosi kur, bo te znoszą za dużo jaj”.
Krysia, mimo że miała bardzo trzeźwe podejście do życia, tym razem zareagowała raczej emocjonalnie…
– Kurczę, co ja teraz zrobię?!...
Miałem zamiar doradzić jej, żeby z najstarszych kur robiła rosoły, ale nagle uświadomiłem sobie, że Krysia jest wegetarianką…
Skończyło się na tym, że zobowiązaliśmy się kupować (tanio!) po 20 jaj tygodniowo. Część odstępowaliśmy sąsiadom. W rezultacie wszyscy byliśmy zadowoleni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz