czwartek, 9 lipca 2015
Studniówka
Moja córka Asia za trzy dni ma studniówkę. Zarówno ona jak i my bardzo przeżywamy tę imprezę tym bardziej że ja jestem w komitecie rodzicielskim i brałem czynny udział w organizacji tej ważnej uroczystości. Załatwiłem młodzieży świetny lokal z dużym rabatem. Maturzyści obiecali iż sala po imprezie będzie lśniła. Ostatnie przygotowania Asia wygląda cudownie w pięknej sukni. Nie możemy się napatrzyć na naszą dorosłą córkę. Zauważyliśmy iż jej chłopak również nie może oderwać wzroku od naszej Asi. Wystrojeni i uśmiechnięci poszli na swój pierwszy bal. Następnego dnia w samo południe zadzwonił dzwonek do drzwi, potem drugi ,trzeci i następny. To koledzy i koleżanki Asi .Liczna grupa młodych ludzi zgodnie z umową szli porządkować salę. To co ujrzeli na miejscu przeszło ich oczekiwania. Skórki po bananach leżały w każdym kącie, niedopałki papierosów zasłoniły pół parkietu, całość wyglądała skandalicznie. Młodzież stała w progu i nie wiedziała za co się wziąć. Ręce im opadły, uśmiech znikł z twarzy dosłownie bezwład. W pewnym momencie jedna z dziewcząt podwinęła rękawy ,napełniła wiadro wodą z płynem i wzięła się za porządki. Inne osoby poszły w jej ślady. Chłopaki odkurzali wynosili śmieci a dziewczęta wycierały stoliki, myły podłogi .Robota paliła im się w rękach. Sala nabierała dawnej świetności. Stoliki wróciły na swoje miejsca Czyste obrusy pokryły ich blaty . Ostatnie poprawki i sala gotowa do odbioru. Wszędzie pachnie czystością i świeżością. Jesteśmy z siebie bardzo dumni .Poszło nam szybciej niż myśleliśmy. Właśnie wchodzi właściciel lokalu , po jego minie i uśmiechu widzimy że jest zadowolony. Obiecał iż drzwi w jego lokalu są dla nas otwarte. W miłej atmosferze opuściliśmy salę by każdy udał się do swojego domu spokojnie odpocząć i przypomnieć sobie cudowne chwile z pierwszego balu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz