czwartek, 19 listopada 2015
Jazda konna
Uczęszczam do Liceum Ogólnokształcącego w Wałbrzychu.
Teraz jestem w klasie maturalnej, a niedługo rozpocznę studia informatyczne we Wrocławiu.
Tegoroczne wakacje spędziłem pracując, aby zarobić pieniądze niezbędne mi do wynajęcia pokoiku w stolicy Dolnego Śląska oraz na inne wydatki.
Zajmowałem się przede wszystkim naprawianiem komputerów, jest to moja pasja.
Tak się też akurat złożyło, że właściciel pobliskiej stadniny koni poszukiwał kogoś do pomocy przy zwierzętach, więc postanowiłem skorzystać z tej oferty.
Do moich obowiązków należało czyszczenie koni, sprzątanie w ich boksach oraz prowadzenie ich podczas jazdy turystów.
Czasem denerwowało mnie to usuwanie odchodów po zwierzętach, które brudziły wszędzie gdzie im się podobało.
Niektóre były bardzo niespokojne, zdarzyło mi się kiedyś nawet oberwać od klaczy, która spodziewała się wkrótce źrebiąt, podczas czyszczenia jej kopyt,
Na szczęście skończyło się to tylko upadkiem na trawę.
Miałem też swojego ulubionego wałacha Prezesa.
Kiedy zbliżałem się do niego rżał radośnie na mój widok.
Nauczył się, że warto być grzecznym, bo karmiłem go w nagrodę kostkami cukru.
Kiedyś przygotowałem go do jazdy kilkuletniej dziewczynki.
Szedłem tak trzymając Prezesa za wodze i rozmawiając z małą Anią, kiedy nagle przebiegł duży wilczur, szczekając głośno, a wystraszony koń wyrwał mi się i pobiegł przed siebie.
Złapałem go, ale natychmiast zająłem się leżącą, zapłakaną Anią.
Na szczęście nic poważnego jej się nie stało, nie licząc guza na głowie.
Miała też ubranie poplamione błotem.
Zaniosłem je do pralni Perfect Clean słynącej z doprowadzania każdego brudnego ubrania do idealnej czystości.
Po kilku dniach odebrałem spodnie i bluzkę oczywiście perfekcyjnie czyste i oddałem jej mamie, która dziękowała mi za opiekę nad córeczką.
W kolejne wakacje znowu będę sprzątać w stadninie, mimo że wczoraj dowiedziałem się, że mój Prezes nie żyje.
Był spokojny, ale płochliwy, dlatego wystraszył się czegoś tak mocno, że dostał jakiś poważny atak serca.
Teraz uczę się pilnie, aby zdobyć wymarzoną pracę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz