Wreszcie koniec roku! Od jutra mam wakacje. Postanowiłem, że
w tym roku pojadę nad nasze polskie morze. Chcę popracować w hotelu i zarobić
pieniądze na upragniony motor. Jestem w szkole gastronomicznej, więc poszukam
pracy w kuchni. Bardzo lubię gotować, więc nie będzie problemu z przygotowaniem
posiłków dla wielu osób.
Znalazłem taką pracę. Poszukiwali pracownika, na okres
wakacyjny. Zatrudniłem się w hotelu „Wodnik” w Ustroniu Morskim. Jest to niewielka
osada blisko Kołobrzegu, która przyciąga mnóstwo turystów z Polski i zagranicy.
Hotel znajduje się blisko morza, więc gdy miałem tylko wolną chwilę
spacerowałem po plaży i kąpałem się w nim.
Moja praca nie polegała tylko na pomocy w kuchni, sprzątałem
również stołówkę i pokoje gości. Zmywałem naczynia, myłem korytarze a nawet
łazienki…
Moje zatrudnienie trwało przez trzy miesiące, tylko przez
czas wakacji. Uzbierałem trzy czwarte ceny motoru, resztę dołożył mi mój
chrzestny i moja ciocia. Teraz jeszcze pozostało mi doprowadzić kurtkę skórzaną
do stanu używalności. Jest to kurtka z lat młodzieńczych mojego taty. Znalazłem
ją, kiedy sprzątałem piwnicę. Była dla mnie dobra i nawet nie tak bardzo zniszczona.
Miała tylko kilka plam i brakowało jej dwóch guzików. Przejrzałem wszystkie
gazetki reklamowe pralni chemicznych. I wybrałem moim zdaniem najlepszą. Oferowali
różnego rodzaju usługi a wśród nich, czyszczenie skóry. Oddałem moją kurtkę do
pralni chemicznej „Perfect Clean”. Po odebraniu wyglądała jak nowa, nawet
guziki były przyszyte zgodnie z oryginalnymi..
Pozostało mi jeszcze zrobić prawo jazdy. Niestety, już
podchodziłem do egzaminu trzy razy. Motor, kurtka jest, więc i „prawko”, musi
być. Będę podchodził do egzaminu, aż zdam. Nie po to kupiłem motor, aby stał w
garażu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz