Minęły już trzy lata, od śmierci moich rodziców. Los tak
zrządził, że oboje opuścili ten świat w tym samym roku. Dopiero teraz jestem
gotowy, by wszystko uporządkować.
Zdecydowałem wraz z żoną, że pozostawimy dom po rodzicach
dzieciom. Gdy zobaczyłem działkę, na której stoi dom, przypomniały mi się moje
młodzieńcze lata. Jak grałem w piłkę, jeździłem na rowerze czy grałem w badmintona.
Moi rodzice natomiast często robili coś na podwórku. Kosili trawę, grabili
liście czy zrywali jabłka. Jednym słowem były to piękne lata z rodzicami.
Gdy wchodziłem do domu wydawało mi się, że zaraz zobaczę mamę
krzątającą się w kuchni. Wszystkie meble i rzeczy stały na swoim miejscu, tak
jak zapamiętałem, gdy byłem tu ostatnim razem, aby odwiedzić rodziców.
Niestety, musiałem wyjechać i szukać pracy gdzie indziej, pozostawiłem dom na
głowie rodziców. Los zadecydował to za mnie.
Przejrzałem wszystkie szafy i komody, w których znalazłem dużo
ubrań. Wrzuciłem wszystkie do pojemników oznaczonych napisem „PCK”. Meble i
wszystkie obrazy, sprzedałem na „pchlim targu”. Pousuwałem dywany, pozamiatałem
podłogi i pozostawiłem puste pokoje. Najwięcej zastanawiałem się nad książkami,
które zostały po mamie. Mama dużo czytała i teraz mnóstwo ich znajdowało się w
kartonach. Zostawiłem sobie kilka sztuk, te które mama najbardziej lubiła.
Gdy już miałem opuścić dom rodziców spostrzegłem komodę,
która stała pod schodami. Otworzyłem ją i zobaczyłem obrus, który moja mama
kładła na stół przy ważnych uroczystościach, takich jak: święta, urodziny czy imieniny…
Postanowiłem, że obrus też sobie zostawię na pamiątkę.
Zdecydowałem, że oddam go do pralni chemicznej „Perfect Clean”. Z pewnością
wypiorą go tak, że będzie wyglądał jak za czasów świetności mojej mamy.
Wiele bym dał, abym mógł cofnąć czas, ale niestety czas
upływa i wszystko się zmienia…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz