poniedziałek, 9 listopada 2015

Pierwszy raz

Pierwszy raz w życiu zostałem zmuszony, do generalnych porządków z okazji świąt Bożego narodzenia. Ponieważ moja mama leży w szpitalu, po operacji woreczka żółciowego.
Po tak poważnym zabiegu, nie wolno jej nic robić a przede wszystkim dźwigać. Skoro tak los zrządził, to musiałem to zrobić i już.
Postanowiłem, że posprzątam to, tak jak to zawsze robiła moja mama.
Wszedłem do pokoju i rozejrzałem się w okuł. Na jednej ścianie były ustawione meble, drugą ścianę zajmowało okno, niemal w całości a przy trzeciej ścianie stała ława i fotele, narożnik zajmował stojak z kwiatami, które moja mama uwielbia.
W Pierwszej chwili myślałem, że jest niewiele pracy, ale rzeczywistość okazała się inna. Samo wycieranie i zdejmowanie bibelotów i naczyń stołowych, które mama ma na szczególne okazje, zajęło mi dwie godziny. Odsunięcie łóżka, umycie podłogi i wypranie firanek, zasłon mycie okna ile mi zajmie czasu? Wtedy wpadłem na wspaniały pomysł, oddam je do pralni chemicznej „Perfect Clean”.
Na pewno to zrobią lepiej i bardziej fachowo a ja, zaoszczędzę sporo czasu.
Posprzątanie dużego pokoju, zajęło mi cały dzień, najwięcej pracochłonne były kochane kwiatki mamy, każdy liść musiałem dokładnie wytrzeć wilgotną szmatką.
Mały pokój i kuchnia już mi poszła dużo szybciej, bo zabrałem się do pracy metodycznie, według wskazówek mamy.
Na koniec została mi łazienka, której nie znoszę sprzątać, ale co robić, mus to mus. Posprzątałem ją szybko i dokładnie. Płytki, wannę, zlew i inne akcesoria, umyłem specjalnym płynem, który dobrze usuwa brud i daje piękny połysk.

Od tamtej pory, doceniam jak dużo trudu wkłada mama, w utrzymaniu porządku w domu. Staram się teraz nie bałaganić ani nie dodawać więcej obowiązków starszej i schorowanej mamie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz