Pierwszy raz w życiu zostałem zmuszony, do generalnych
porządków z okazji świąt Bożego narodzenia. Ponieważ moja mama leży w szpitalu,
po operacji woreczka żółciowego.
Po tak poważnym zabiegu, nie wolno jej nic robić a przede
wszystkim dźwigać. Skoro tak los zrządził, to musiałem to zrobić i już.
Postanowiłem, że posprzątam to, tak jak to zawsze robiła
moja mama.
Wszedłem do pokoju i rozejrzałem się w okuł. Na jednej ścianie
były ustawione meble, drugą ścianę zajmowało okno, niemal w całości a przy
trzeciej ścianie stała ława i fotele, narożnik zajmował stojak z kwiatami,
które moja mama uwielbia.
W Pierwszej chwili myślałem, że jest niewiele pracy, ale
rzeczywistość okazała się inna. Samo wycieranie i zdejmowanie bibelotów i
naczyń stołowych, które mama ma na szczególne okazje, zajęło mi dwie godziny. Odsunięcie
łóżka, umycie podłogi i wypranie firanek, zasłon mycie okna ile mi zajmie
czasu? Wtedy wpadłem na wspaniały pomysł, oddam je do pralni chemicznej „Perfect
Clean”.
Na pewno to zrobią lepiej i bardziej fachowo a ja, zaoszczędzę
sporo czasu.
Posprzątanie dużego pokoju, zajęło mi cały dzień, najwięcej pracochłonne
były kochane kwiatki mamy, każdy liść musiałem dokładnie wytrzeć wilgotną
szmatką.
Mały pokój i kuchnia już mi poszła dużo szybciej, bo zabrałem
się do pracy metodycznie, według wskazówek mamy.
Na koniec została mi łazienka, której nie znoszę sprzątać,
ale co robić, mus to mus. Posprzątałem ją szybko i dokładnie. Płytki, wannę,
zlew i inne akcesoria, umyłem specjalnym płynem, który dobrze usuwa brud i daje
piękny połysk.
Od tamtej pory, doceniam jak dużo trudu wkłada mama, w
utrzymaniu porządku w domu. Staram się teraz nie bałaganić ani nie dodawać więcej
obowiązków starszej i schorowanej mamie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz