środa, 25 listopada 2015

Małgosia

Ostatnio poznałem bardzo interesującą dziewczynę. Małgosię pierwszy raz zobaczyłem na urodzinach cioci. Gosia jest córką jej sąsiadki.
Najpierw tylko rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, ale zawsze miło wspominałem te nasze rozmowy. Któregoś pięknego dnia umówiliśmy się na spotkanie w małej kawiarence. Od tamtej pory jesteśmy parą. Spotykaliśmy się raz w tygodniu, ponieważ dzieliła nas duża odległość, i to było głównym powodem tak rzadkich spotkań. Dosyć często zastanawialiśmy się nad tym, aby coś zmienić, ponieważ takie podróżowanie, jest na dłuższą metę męczące.
W ostatni weekend poznałem jej rodziców, którzy mnie zaakceptowali i mówią do mnie „synku”. Trwało to tak pół roku, aż któregoś dnia Małgosia powiedziała.
- Tym razem to ty, zaprosisz mnie do siebie.
No tak, nasze spotkania zawsze, ale to zawsze są u Gosi. Oczywiście, że zaproszę moją dziewczynę do siebie. Tylko najpierw muszę wreszcie zabrać się za sprzątanie a raczej szorowanie mojego mieszkania. Nie należę do mężczyzn, którzy mają porządek w domu, ale czego się nie robi dla kochanej kobiety. Zabrałem się następnego dnia za sprzątanie. Pomyłem okna, poprałem zasłony i firanki a nawet oddałem dywan do pralni chemicznej „Perfect Clean”.
Po odebraniu dywanu, byłem miło zaskoczony, tak ładnie wyglądał. Jakbym go dopiero kupił w sklepie.
Po tygodniu zaprosiłem Gosiaczka do siebie. Powiedziała, że jak na kawalera, to mam porządek w mieszkaniu. Tylko Gosia nie wiedziała, że sprzątałem przez cały tydzień, na nasze spotkanie.
Później podjęliśmy ważną decyzję, że zamieszkamy razem w Warszawie. Od miesiąca mieszkamy razem i nawet udało się nam znaleźć pracę. Teraz planujemy związać swoje życie na dobre i złe. Uważamy, że najlepszym terminem będzie Polska Złota Jesień.

Jesteśmy oboje optymistycznie nastawieni i mamy nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Pragniemy również, by los obdarzył nas potomstwem. I wtedy będziemy mieli, to co najważniejsze w życiu - rodzinę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz