Ostatnio poznałem bardzo interesującą dziewczynę. Małgosię pierwszy
raz zobaczyłem na urodzinach cioci. Gosia jest córką jej sąsiadki.
Najpierw tylko rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, ale
zawsze miło wspominałem te nasze rozmowy. Któregoś pięknego dnia umówiliśmy się
na spotkanie w małej kawiarence. Od tamtej pory jesteśmy parą. Spotykaliśmy się
raz w tygodniu, ponieważ dzieliła nas duża odległość, i to było głównym powodem
tak rzadkich spotkań. Dosyć często zastanawialiśmy się nad tym, aby coś zmienić,
ponieważ takie podróżowanie, jest na dłuższą metę męczące.
W ostatni weekend poznałem jej rodziców, którzy mnie
zaakceptowali i mówią do mnie „synku”. Trwało to tak pół roku, aż któregoś dnia
Małgosia powiedziała.
- Tym razem to ty, zaprosisz mnie do siebie.
No tak, nasze spotkania zawsze, ale to zawsze są u Gosi. Oczywiście,
że zaproszę moją dziewczynę do siebie. Tylko najpierw muszę wreszcie zabrać się
za sprzątanie a raczej szorowanie mojego mieszkania. Nie należę do mężczyzn,
którzy mają porządek w domu, ale czego się nie robi dla kochanej kobiety.
Zabrałem się następnego dnia za sprzątanie. Pomyłem okna, poprałem zasłony i
firanki a nawet oddałem dywan do pralni chemicznej „Perfect Clean”.
Po odebraniu dywanu, byłem miło zaskoczony, tak ładnie wyglądał.
Jakbym go dopiero kupił w sklepie.
Po tygodniu zaprosiłem Gosiaczka do siebie. Powiedziała, że
jak na kawalera, to mam porządek w mieszkaniu. Tylko Gosia nie wiedziała, że
sprzątałem przez cały tydzień, na nasze spotkanie.
Później podjęliśmy ważną decyzję, że zamieszkamy razem w
Warszawie. Od miesiąca mieszkamy razem i nawet udało się nam znaleźć pracę. Teraz
planujemy związać swoje życie na dobre i złe. Uważamy, że najlepszym terminem
będzie Polska Złota Jesień.
Jesteśmy oboje optymistycznie nastawieni i mamy nadzieję, że
będzie wszystko dobrze. Pragniemy również, by los obdarzył nas potomstwem. I wtedy
będziemy mieli, to co najważniejsze w życiu - rodzinę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz