piątek, 27 listopada 2015
Wycieczka
Jestem nauczycielem w szkole podstawowej.
Bardzo lubię swoją pracę.
Sprawia mi ogromną przyjemność fakt, że wiedza, jaką przekazuję tym maluchom, pomoże im znacznie w późniejszym życiu.
Przyznam jednak szczerze, że tęsknię za wakacjami, jak każdy mój uczeń i wielokrotnie marzę o tych dwóch wolnych miesiącach, podczas których nabieram siły, i pogłębiam swą wiedzę, aby nauczać coraz lepiej.
Lato tego roku było wyjątkowo upalne.
W połowie czerwca, kiedy już oceny były ostatecznie wystawione zabierałem moich podopiecznych na boisko szkolne, gdzie łączyłem elementy zabawy oraz nauki.
Pewnego dnia ja z moją pierwszą klasą udaliśmy się do pobliskiego parku.
Tym razem opisywałem otaczającą nas przyrodę.
Wcześniej wstąpiliśmy do sklepu, aby każdy kupił sobie coś do picia.
Większość dzieci miała ochotę na lody.,
Zgodziłem się po krótkim namyśle pilnując, aby wszyscy zrobili zakupy i ruszyliśmy w dalszą drogę.
Po chwili zrozumiałem jaki fatalny błąd popełniłem.
Kilkoro dzieci miało już lodowe plamy na ubraniach, buzie umazane czekoladą.
Inne zaczęły dookoła rozrzucać papierki, jeszcze inne zniknęły mi z zasięgu wzroku.
Przywołałem więc wszystkie dzieci i pouczyłem je na temat zaśmiecania środowiska, po czym kazałem po sobie posprzątać.
Zebraliśmy ślady naszej obecności, wyrzucając je do kosza na śmieci, po czym wybraliśmy się do pralni Perfect Clean, o której opowiadałem po drodze.
Na szczęście tylko trzy bluzki wymagały prania, a sympatyczna pani opowiedziała więcej o świadczonych usługach, demonstrując między innymi proces czyszczenia garnituru, czym wzbudziła zainteresowanie nawet u najbardziej znudzonych siedmiolatków.
Po niedługim czasie oddano nam ubrania perfekcyjnie czyste.
Już trzeci raz skorzystałem z usług tej pralni i polecam ją każdemu, gdyż nigdy się nie zawiodłem.
Dodatkowo upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, bo oprócz nauki o przyrodzie, uczniowie dowiedzieli się o istnieniu pralni chemicznej.
Po mile spędzonym czasie wróciliśmy wszyscy do szkoły.
Po kilku dniach rozdałem świadectwa i mogłem się cieszyć zasłużonym odpoczynkiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz