sobota, 7 listopada 2015
Moje ulubione święto
Maj najpiękniejszy miesiąc w całym roku, wszystko budzi się do życia. Za tydzień jest moje ulubione święto Boże Ciało. Zawsze uczestniczę w przygotowaniach do tego święta. Wielu ludzi łącznie ze mną przychodzi ustawiać i stroić ołtarze. W tym roku ja sam będę dekorował jeden z ołtarzy. Jest to dla mnie nie lada wyzwanie. Zaangażowałem żonę aby z kwiaciarni przyniosła mi najładniejsze kwiaty, dużo zielonych dodatków i kolorowy brokat. Obrus pięknie wykrochmalony i wyprasowany czekał na rozłożenie. Jutro w południe moje dzieło będzie gotowe. Następnego dnia skoro świt poszedłem zabrać się za robotę. Zacząłem od porządków. Pograbiłem teren, pozbierałem śmieci do worków i wtedy dopiero przystąpiłem do strojenia ołtarza. Czas mija ołtarz z minuty na minutę staje się coraz piękniejszy, jeszcze tylko całość posypię kolorowym brokatem i tym akcentem zakończę swoją pracę. Resztki połamanych gałązek i ozdób poupychałem do worków i odstawiłem na bok. pozamiatałem dokładnie schodki i rozłożyłem czyściutki chodnik. Stanąłem z boku i krytycznym okiem spojrzałem na swoje dzieło. Uśmiech zagościł na moich ustach. Byłem bardzo dumny. Mój podziw przerwał ksiądz, który akurat nadszedł. Zadowolony wszedł po dwóch schodkach na górę. Chciał wszystko obejrzeć z bliska. Zaczął kręcić się wkoło, wszystko dotykać. Miałem wrażenie, że zaraz coś się wydarzy. Tak też się stało. Okazało się, iż cała sutanna jest w brokacie, Próbowałem księdzu pomóc wyczyścić, lecz bezskutecznie. Jedynym wyjściem jest szybciutko oddać do pralni Perfect Clean, oni na pewno sobie z tym poradzą. Tak też zrobiliśmy. Sutanna po dwóch dniach wyglądała jak nowa. Oboje z księdzem śmiejemy się z tego do dziś dnia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz