środa, 7 października 2015

Wigilia

Obudziłem się rano w wyśmienitym humorze.
- Wspaniale!!! Dzisiaj Wigilia!
Po szybkim śniadaniu wziąłem się do pracy, żeby moja kochana mama nie zapracowała się przed świętami. Posprzątałem dom i ubrałem choinkę. Później pojechałem do pralni chemicznej „Perfect Clean” odebrać obrusy, które będą potrzebne na dzisiejszy wieczór. Następnie zająłem się pakowaniem prezentów.
Milenka i ja lepiliśmy pierogi z grzybami, a mama i tata przyrządzili barszcz z uszkami, ryby i kapustę wigilijną. Nawet sprawnie wszystko nam poszło. Milenka z Hubertem – najmłodsi, wypatrywali pierwszej gwiazdki.
- O, już jest!
Udaliśmy się do salonu na kolację wigilijną. Po podzieleniu się opłatkiem i spożyciu wigilijnych specjałów, przyszedł czas na prezenty…
Nasza kochana mama otrzymała śliczną sukienkę. Bardzo jej się podobała. Tata dostał nową golarkę, Hubert kolejkę elektryczną, Milenka dostała lalkę Barbie z kompletem ubranek, a ja dostałem elegancką koszulę.
Było radości co niemiara. Długo jeszcze siedzieliśmy przy zapalonej choince i śpiewaliśmy kolędy. Mama bardzo ładnie gra na pianinie, więc nam akompaniowała. Tak kolędowaliśmy do dwudziestej trzeciej.
Potem udaliśmy się całą rodziną na pasterkę. O drugiej wróciliśmy do domu zmęczeni, ale szczęśliwi.
Przed nami trzy dni świąt, bo wigilia w tym roku wypadła w czwartek. Trzeba się przygotować do świętowania, bo będą smakołyki różnego rodzaju, takie jak: wędliny, sałatki, bigos, pieczone kurczaki, schab z ananasem, nie mówiąc już o ciastach i różnych słodyczach i owocach.

Zobaczymy co na to świętowanie powie nasz organizm. Na pewno nam wypomni, że przytyliśmy! My się jednak tym nie martwimy, bo ten nadmiar kilogramów zgubimy na Sylwestra. Planujemy zabawę do białego rana! Wybierzemy się całą rodziną do naszych znajomych i w tak licznym gronie, będzie głośno i radośnie!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz