Obudziłem się rano w wyśmienitym humorze.
- Wspaniale!!! Dzisiaj Wigilia!
Po szybkim śniadaniu wziąłem się do pracy, żeby moja kochana
mama nie zapracowała się przed świętami. Posprzątałem dom i ubrałem choinkę. Później
pojechałem do pralni chemicznej „Perfect Clean” odebrać obrusy, które będą
potrzebne na dzisiejszy wieczór. Następnie zająłem się pakowaniem prezentów.
Milenka i ja lepiliśmy pierogi z grzybami, a mama i tata
przyrządzili barszcz z uszkami, ryby i kapustę wigilijną. Nawet sprawnie wszystko
nam poszło. Milenka z Hubertem – najmłodsi, wypatrywali pierwszej gwiazdki.
- O, już jest!
Udaliśmy się do salonu na kolację wigilijną. Po podzieleniu
się opłatkiem i spożyciu wigilijnych specjałów, przyszedł czas na prezenty…
Nasza kochana mama otrzymała śliczną sukienkę. Bardzo jej się
podobała. Tata dostał nową golarkę, Hubert kolejkę elektryczną, Milenka dostała
lalkę Barbie z kompletem ubranek, a ja dostałem elegancką koszulę.
Było radości co niemiara. Długo jeszcze siedzieliśmy przy
zapalonej choince i śpiewaliśmy kolędy. Mama bardzo ładnie gra na pianinie,
więc nam akompaniowała. Tak kolędowaliśmy do dwudziestej trzeciej.
Potem udaliśmy się całą rodziną na pasterkę. O drugiej
wróciliśmy do domu zmęczeni, ale szczęśliwi.
Przed nami trzy dni świąt, bo wigilia w tym roku wypadła w
czwartek. Trzeba się przygotować do świętowania, bo będą smakołyki różnego
rodzaju, takie jak: wędliny, sałatki, bigos, pieczone kurczaki, schab z
ananasem, nie mówiąc już o ciastach i różnych słodyczach i owocach.
Zobaczymy co na to świętowanie powie nasz organizm. Na pewno
nam wypomni, że przytyliśmy! My się jednak tym nie martwimy, bo ten nadmiar
kilogramów zgubimy na Sylwestra. Planujemy zabawę do białego rana! Wybierzemy
się całą rodziną do naszych znajomych i w tak licznym gronie, będzie głośno i
radośnie!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz